Żyję. Kocham. Jem - Świadomie by KAROLINA BUCHLING
KONSULTACJE E-BOOK PRZEPISY O MNIE BLOG HOME Login

Dzień, który zmienił moje życie.

Uncategorized May 18, 2020

Przez 15 lat żyłam w nienawiści do własnego ciała. Nie akceptowałam siebie zupełnie, walczyłam, ograniczałam, krytykowałam.

 Dokładnie 9 lat temu, 18 maja urodziłam pierwsze dziecko. Jak nie jedna świeżo upieczona mama godzinami wpatrywałam się w mojego synka; analizowałam jego drobne paluszki, nosek, uszy, wszystko tak milimetr po milimetrze. Żyłam powoli, kontemplowałam to co się wydarzyło. Po raz pierwszy zaczęłam odczuwać wdzięczność za siebie i za niego. Dotarło do mnie, że cud życia, który mogłam przekazać dalej, zawdzięczam właśnie mojemu ciału…

To moje "nieperfekcyjne" ciało w przeciągu 9 krótkich miesięcy „stworzyło” coś najbardziej perfekcyjnego na świecie - drugiego człowieka.

Następnie zadałam sobie pytanie:

Czy mogę spojrzeć na swoje ciało inaczej

Przecież, ciało, które atakowałam przez tyle lat umożliwiło mojemu dziecku bezpieczny rozwój i przyjście na świat.

Później popatrzyłam na niego - czy mogłabym kochać siebie tak bardzo jak on kocha mnie

Urodziny mojego dziecka zapoczątkowały proces uzdrawiania relacji jaką miałam ze swoim ciałem i jedzeniem. Po raz pierwszy w życiu, z dodatkowymi dwudziestoma kilogramami poczułam się swobodnie w swoim własnym ciele. Nie miałam potrzeby szukać kolejnej diety cud dla młodych mam, nie wystawałam przed lustrem rzucając obelgami w kierunku tego co widziałam przed sobą. Po prostu zaakceptowałam. Cud narodzin pierwszego dziecka uświadomił mi, że moje ciało jest niesamowite i że moje życie to coś więcej niż Ja i moja waga. Nie interesowało mnie, ile ważę i kiedy schudnę.

Właśnie wtedy przestałam obsesyjnie liczyć kalorie, ważyć się i unikać tłuszczu. Nie walczyłam już ze swoim apetytem, ale wsłuchiwałam się w sygnały płynące z ciała. Zaczęłam ufać swojej fizjologii. Jedzenie stało się bardziej naturalne. Po prostu zaprzyjaźniłam się z odżywianiem. Po raz pierwszy od 15 lat nie byłam na diecie.

Zamiast iść pod prąd zaczęłam płynąć z falą życia, mojego życia zbudowanego na mojej historii. I tak zaczęłam chudnąć.
Moje ciało znalazło swoją optymalną/naturalną wagę i utrzymuję ją od 9 lat, bez wysiłku. Poczułam wolność i lekkość i właśnie tego uczucia pragnę dla każdej kobiety. Chcę, aby uwierzyły i nauczyły się żyć w harmonii ze swoim ciałem i swoją kobiecością.

Nie musisz zostać mamą, aby pokochać siebie - to była moja droga, ale musisz zrozumieć cud swojego własnego życia.

Chcę, żebyś usłyszała ode mnie, że przez 15 lat odmawiałam sobie prawa do bycia sobą. Wierzyłam, że prawdziwe szczęście odnajdę w perfekcyjnym ciele. Przestałam ufać sobie i swojej fizjologii w zamian wsłuchując się w opinie innych ludzi o mnie samej, próbując zrealizować ich wizje mojego życia. Dałam się przekonać, że bycie 100% Karoliną nie wystarczy światu, ciągle walczyłam, ciągle szłam po prąd i przeciw sobie. Jakaż to strata cennego czasu.

Moje głębokie zainteresowanie żywieniem, ciałem, psychiką ludzką jak i studia w Instytucie Psychologii Odżywiania w USA potwierdziły moje przekonania, że nasze problemy z wagą i akceptacją ciała często niewiele mają wspólnego z samym odżywianiem. To kim jesteśmy: nasze myśli, emocje, doświadczenia, a nawet przekonania odrywają równorzędną rolę z tym co wkładamy do ust a często nawet większą. Fizjologia człowieka jest bardzo skomplikowana, a nasz metabolizm to nie tylko suma reakcji chemicznych zachodzących w organizmie, dlatego działania samą dietą tak często nie dają długotrwałych wyników, pozostawiając wiele ran i dodatkowe kilogramy.

W pracy z kobietami nigdy nie używam miary lub wagi. Tworzę bezpieczną przestrzeń tak wymaganą w procesie uzdrawiania relacji z sobą. Jestem przewodnikiem, przyjaciółką, a także świadkiem ich zmian. Nie rozdaję magicznych pigułek, które zmienią wszystko bez uważności i świadomiści w procesie zmiany. Te strategie nigdy na długo nie dają długotrwałych rezultatów. Daję kobietom narzędzia, aby same potrafiły siebie lepiej zrozumieć i zarządzać sobą w procesie odżywiania i w relacji z ciałem.

Zostawiam Was z tym.

Ja będę dziś celebrować urodziny mojego syna i moje…

Z wyrazami miłości i podziwu dla Ciebie.

Karolina

 

Close

50% POSTĘPU

Czujesz, że jedzenie ma nad Tobą kontrolę? Myślisz, że coś z Tobą jest nie tak bo ciągle jesz?

STOP!

Wszystko jest w porządku, a powodów, dla których jesz jest co najmniej 6!